Naukowcy i elektronika.

Naukowcy mają to do siebie, że potrafią nas niejednokrotnie zaskakiwać. Czytałam już wiele interesujących wiadomości. Na przykład o tym, że to, co dotąd uznawano za mające dobroczynny wpływ na ludzki organizm nagle i niespodziewanie okazuje się być be. Albo na odwrót. Coś, co od lat uważano za czynnik sprzyjający chorobom i powodujący uzależnienia nagle staje się nawet dobrze wpływające na nas… No dobrze, ok, wszyscy wiemy, że lampka wina do obiadu czy od czasu do czasu mała szklanka jasnego piwa działają dobrze i nie prowadzą do alkoholizmu. Ale czytałam, proszę sobie wyobrazić, jakieś tam pozytywy odnośnie papierosów… a to już dziwne, czyż nie? Niestety nie jestem w stanie podać dokładnego tytułu i gazety, w której to znalazłam, to było dość dawno. Ale gazeta na pewno miała jakiś związek z paniami… Była dla kobiet. A tam jest wiele tego typu rubryk z najnowszymi odkryciami naukowców. O, albo leki. O lekach jest strasznie dużo, tak, wiem! Ale kiedy po tym, jak przez wiele lat dany lek pomaga na dane schorzenie (na przykład agorafobię), pacjenci są zadowoleni, zaczynają normalnie egzystować jakiś naukowiec się do tego leku dobiera, że się tak wyrażę, i twierdzi że nie, że wcale nie jest to lek w porządku bo jacyś pacjenci po zażyciu go popełnili samobójstwo. No ludzie! Przecież ludzie z depresją mają skłonność do samobójstw! Leki antydepresyjne natomiast pomagają im się wyleczyć, zaś w pierwszej fazie działania pogarszają samopoczucie chorego i dlatego trzeba go monitorować… Ale drodzy moi, zapędziłam się.

Chodzi o naukowców i ogólnie o ich odkrycia. Gdy dowiedziałam się o jednym z ostatnich najpierw cicho parsknęłam śmiechem ale później… okazało się, że profesor z University of Cincinnati, pan Andrew Steck, wie o czym mówi. Pan Andrew mianowicie stwierdził, że do produkowania diod LED świetnie się nadaje sperma łososi! Pan profesor wytłumaczył to tym, że biologiczne materiały posiadają całą masę cech istotnych z technologicznego punktu widzenia, w tym elektroniczne, optyczne, strukturalne oraz magnetyczne. Naukowcy z całego świata wysyłają spermę łososi panu Andrew’owi, który testuje jej zastosowanie w produkcji diod.

No cóż, pozostaje nam w takim razie czekać, co zostanie użyte w bliższej lub dalszej przyszłości do, na przykład, produkowania takich części elektronicznych jak choćby rezystory.

Leave a Reply